
Jeśli już 20 lat temu, albo nawet wcześniej posiadaliście samochód, to z pewnością pamiętacie paski antystatyczne, które ciągnęły się za pojazdem po ziemi. Podwieszone były przy tylnym zderzaku. Był to zupełnie normalny widok. Jadące polonezy, maluchy i duże fiaty ciągnące za sobą kawałek gumy lub łańcuszka. Czy zastanawialiście się jednak, jaką pełnił on funkcję?
Czy czasem poczuliście po dotknięciu karoserii samochodu kopnięcie prądem? To dość nieprzyjemne uczucie i właśnie temu miały zapobiegać paski antystatyczne. Dzięki temu, iż był on przymocowany do karoserii i dotykał podłożona, prąd zamiast kopnąć nas w rękę odprowadzany był do ziemi.
W końcu zaprzestano ich montowania z prostego powodu. Nie były one w 100% skuteczne. Bo nie zawsze ładunek elektryczny zbierał się na karoserii pojazdu. Również możemy być jego źródłem. Dlatego w takim przypadku nadal kopnięcie było odczuwalne, gdyż pochodziło od nas. Pasek w takiej sytuacji nie działał.
Już przy temperaturze płynu chłodniczego powyżej 110–115°C powinieneś natychmiast zatrzymać pojazd i wyłączyć silnik. To granica, po której układ chłodzenia traci skuteczność, a ryzyko poważnego…
Planujesz wakacyjną podróż samochodem i zastanawiasz się, co koniecznie musisz spakować? Już na początku warto powiedzieć jasno: odpowiednie przygotowanie bagażu wpływa nie tylko na komfort,…
Przygotowanie samochodu na wiosnę po zimie wymaga kilku konkretnych kroków. Najważniejsze to dokładne umycie nadwozia i podwozia, sprawdzenie stanu opon oraz kontrola układów technicznych. Zmieniające…